Historia


Historia Chotomowskiej Straży Pożarnej związana jest nierozerwalnie z historią Chotomowa. Powstała jako osłona działalności POW. W 1917 komendant Obwodu Chotomowskiego Polikarp Wróblewski został wysłany na kurs instruktorski straży pożarnych zorganizowany przez Związek Floriański przy Warszawskiej Straży Zawodowej w Warszawie. Po ukończeniu kursu otrzymał uprawnienia instruktora pożarnictwa. Zainicjował utworzenie w Chotomowie Ochotniczej Straży Pożarnej. Jesienią 1917 r. Przy współudziale członków chotomowskiej POW zwołano zebranie założycielskie drużyny strażackie. Powołano zarząd straży, w skład którego wchodzili:

Stanisław Dąbrowski jako prezes, Piotr Grabowski wiceprezes, Władysław Deleciński sekretarz, Stefan Grabowski skarbnik, Polikarp Wróblewski komendant straży, Józef Klimek członek zarządu, Stanisław Oleksiak członek zarządu, Mikołaj Klimek gospodarz.

Przyjęto i podpisano Statut OSP wraz z listą członków. Po akceptacji Zarządu w 1918 r. Powstała w Chotomowie drużyna OSP, która była kamuflażem dla dalszej działalności POW.
W Chotomowie zapanował wielki entuzjazm. OSP wchłonęła wszystkich młodych ludzi powstała drużyna bojowa oraz sekcje: kulturalno – oświatowa, teatralna i sportowa.
Był zapał i serce do działania młodzieży i wszystkich obywateli, lecz nie było pieniędzy i żadnych na ten cel subwencji zarówno ze strony władz powiatowych, jak i gminnych.
Wiele osób, które nie mogły wziąć czynnego udziału w działalności straży, zapisało się na członków wspierających i wpłacało do jej kasy comiesięczne opłaty członkowskie. Wciągnięte zostały do pracy także panie. Na czele sekcji kulturalno – oświatowej stanęła Jadwiga Pietrasówna, która zorganizowała sekcję teatralną, wciągając do niej koleżanki:
Bronisławę Osiecką – Grabowską, Stefanię Grabowską – Lemańską, Zuzannę Wróblewską – Dąbrowską i inne. Organizowano różne imprezy dochodowe – przedstawienia teatralne, kwesty uliczne, zabawy, etc.

Drużyna bojowa OSP licząca 24 osoby wystąpiła w czasie odpustu chotomowskiego, tj 15 sierpnia 1918 r., w pełnym rynsztunku, w mundurach, hełmach, pasach bojowych, wyposażeniu osobistym takim, jak topory, prądnice, linki – to wszystko zakupiono za pieniądze zebrane przez różne akcje straży, częściowo za własne pieniądze członków drużyny bojowej.
Gdy oddział był już umundurowany i wyposażony w rynsztunek osobisty, zarząd straży wystąpił oficjalnie do różnych instytucji o przydział sprzętu pożarniczego. Zarząd PZU przydzielił straży pompę – sikawkę ręczną „Tryumf”, powiat węże i beczkowozy.

Poza walką z żywiołem OSP przygotowywała się do walki o wyzwolenie kraju i upragnioną po tylu latach niewoli niepodległość Polski.
Bywało, że oddziały straży w pełnym rynsztunku, w hełmach ćwiczyły w polu z karabinami – makietami z drewna. Kiedyś koło ćwiczących strażaków tworzących tyralierę przechodził żołnierz niemiecki- Ślązak. Widząc strażaków ćwiczących z karabinami w ręku powiedział: „Tego jeszcze nie widziałem, by fajermany wymachiwali giwerami”. Wkrótce nadszedł czas walki (…)
W końcu 1918 i na początku 1919 wielu członków POW/OSP zgłosiło się ochotniczo do odradzającego się Wojska Polskiego i walczyło na różnych frontach w 1919/1920 r., w tym w Bitwie Warszawskiej.

W 1921 r. Odbył się I Zjazd Delegatów Związków Straży Pożarnych z byłych trzech zaborów Polski, tj. Związku Floriańskiego – z zaboru rosyjskiego, Związku Małopolskiego – z zaboru austriackiego i Związku Wielkopolskiego – z zaboru niemieckiego. Zjazd scalił brać strażacką w jeden związek pod nazwą Głównego Związku Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą w Warszawie. Wkrótce zaczęły powstawać związki wojewódzkie i związki powiatowe straży pożarnych. W 1922 roku wznowiła swą działalność, po wojennej przerwie OSP w Chotomowie. Funkcję komendanta objął ponownie P. Wróblewski, jego zastępcą był w tym czasie Stanisław Cudny. Szeregi chotomowskiej OSP znów zasilili członkowie – ochotnicy. Przystąpiono do intensywnego szkolenia, zdobywania sprzętu, organizowania orkiestry strażackiej. Był to bardzo aktywny okres działalności strażaków chotomowskich.

Straż chotomowska odczuwała brak remizy dla przechowywania zgromadzonego sprzętu oraz brak sali ze sceną. Postanowiono zatem wybudować remizę drewnianą. Przeznaczono na ten cel plac, który znajdował się koło dawnej szkoły, sąsiadującej z posesją rodziny Piwnickich. W 1924 roku wybudowano dużą, drewnianą szopę z podwyższeniem na scenę.
Zarząd straży działał w tym czasie bardzo prężnie, powiększał swe zasoby, drużyna była świetnie wyszkolona. Zachowały się z lat 1922 i 1925 unikatowe zdjęcia chotomowskich strażaków w jednolitych mundurach, kaskach oraz ich wozu strażackiego. Zdjęcia sprzed ponad 70 lat. Zachowały się imiona i nazwiska strażaków! Jest to cenny dokument historyczny – zarówno dla straży chotomowskiej, jak i rodzin chotomowskich.

Znakomita też była w tamtych latach strażacka orkiestra dęta. Straż i jej orkiestra uświetniały miejscowe uroczystości z okazji świąt państwowych i wielkich świąt kościelnych. Strażacy w kaskach pełnili wartę przy Grobie Pańskim w kościele parafialnym.
W 1924 roku w Chotomowie wybuchł wielki pożar. Na Dużej Wsi zapaliła się stodoła Wacława Osieckiego. Większość budynków kryta była słomą, co przy silnym wietrze powodowało błyskawiczne przerzucanie się ognia na sąsiednie zabudowania. Strażacy zabezpieczali domy mieszkalne, ratowali inwentarz żywy. Działali niezwykle ofiarnie. Należy odnotować tu bohaterski czyn strażaka Antoniego Jagnieży, który słysząc przeraźliwy krzyk dzieci przedarł się przez ścianę ognia i z narażeniem życia uratował z płonącej szopy dwie dziewczynki: Marylę Grabowską (potem Malinowską) i Celinę Kowalik. Strażak ten został dotkliwie poparzony.

Zachowała się str. 297 „Przeglądu Pożarniczego” z 1926 roku. Nr 17, a w niej informacje:
„Okręg Warszawski. W Jabłonnie, Chotomowie, Skolimowie i Otwocku zostały przeprowadzone lustracje drużyn strażackich i orkiestr strażackich.”
„W Chotomowie odbyła się dn 6. VI r.b. uroczystość poświęcenia sztandaru miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Na uroczystość przybyły delegacje straży z Jabłonny, Nowego Dworu, Tarchomina i Henrykowa oraz przedstawiciel Związku Straży Pożarnej Woj. Warszawskiego. Po uroczystości odbyła się defilada miejscowej drużyny oraz popisy. Uroczystość zakończono wspólną biesiadą.”
W 1927 roku funkcję komendanta OSP w Chotomowie przejął Józef Bziuk. P. Wróblewski nadal uczestniczył w posiedzeniach Zarządu Straży. Jako kierownik wydziału inwestycyjno- gospodarczego Państwowych Zakładów Lotniczych zatrudnił w Zakładach wielu ludzi z Chotomowa, zwłaszcza bezrobotnych strażaków, co w latach kryzysu gospodarczego miało wielkie znaczenie. Jako wiceprezes (od 1927 roku, a potem prezes (od 1932 roku) zarządu Związku Powiatowego OSP P. Wróblewski czynił starania o uzyskanie od władz wojewódzkich, powiatowych oraz PZU funduszy na budowę obiektów strażackich i zakup wyposażenia dla straży pożarnych, w tym dla Chotomowa.

Prowizoryczna szopa – remiza była już niewystarczająca. Postanowiono zatem zbudować murowaną remizę, która by służyła nie tylko straży, ale również innym organizacjom młodzieżowym. Powołano komitet budowy strażnicy. W jego skład weszli: Stanisław Biskupski, Konstanty Dziubowicz, Piotr Grabowski, Stefan Nagat, Wacław Osiecki, Strzałkowski, Polikarp Wróblewski.
Projekt remizy opracował znany architekt Antoni Dygat. W okazałym budynku, obok zajezdni dla kilku wozów strażackich miały się znaleźć pomieszczenia dla różnych organizacji społecznych oraz wielka sala widowiskowa.
I znów całe społeczeństwo Chotomowa wykazało wielką ofiarność i poświęcenie w realizacji tego przedsięwzięcia. Organizowano różne imprezy dochodowe – zabawy, loterie, zbiórki uliczne i przedstawienia teatralne, a w czasie samej budowy uruchomiono produkcję cegły cementowej. Gospodarze społecznie zwozili i gromadzili materiały budowlane. Budowę strażnicy rozpoczęto w 1935 roku. Do 1939 wybudowano ją do poziomu parteru. Budynek tymczasowo zadaszono. Wojna przerwała dalsze prace. W czasie okupacji remizę zajmowali Niemcy, urządzając w niej w pewnym okresie obóz jeniecki dla żołnierzy radzieckich. W roku 1944 budynek straży został bardzo zniszczony.

W 1947 r. Powołano Komitet Odbudowy Remizy Strażackiej, w skład którego wchodzili m. In. Zygmunt Dąbrowski jako prezes Stanisław Kaczmarek jako skarbnik. Podjęto starania o uzyskanie od władz funduszy na odbudowę, organizowano kwesty uliczne, sprzedawano cegiełki. W efekcie, dzięki tym staraniom, remiza została odbudowana. Nie był to jednak budynek wystarczający dla zaspokojenia także potrzeb licznych organizacji. Dla poprawienia sytuacji ówczesne władze gminne zaproponowały wybudowanie obok strażnicy baraku dla taboru i sprzętu strażackiego, jednakże przekreśliłoby to możliwość rekonstrukcji istniejącego obiektu, nie mówiąc o architektonicznym zeszpeceniu miejscowości przez wystawienie zastępczego baraku.

W sierpniu 1978 odbyły się uroczystości związane z 60 – leciem OSP w Chotomowie. Na uroczystościach byli obecni przedstawiciele władz lokalnych oraz Zarządu Straży Pożarnych. Straż w Chotomowie otrzymała wtedy sztandar. Obecny na zebraniu sędziwy już P. Wróblewski zaapelował do obecnych, aby dokończyć dzieło rozpoczęte w 1935 roku – doprowadzić strażnicę do takiego stanu, jaki był pierwotnie zaprojektowany przez A. Dygata. Propozycja została przyjęta entuzjastycznie przez władze i społeczeństwo. Wkrótce powstał Społeczny Komitet Budowy Strażnicy OSP w Chotomowie, któremu przewodniczył Stefan Konrad Dobrowolski. Członkami Komitetu byli m. in. Grabowski, Józef Matus, Wiesław Tymrakiewicz, Polikarp Wróblewski. Naczelnikiem OSP w Chotomowie był wtedy Kazimierz Bieńkowski, członkiem Zarządu Bogusław Oleksiak, a prezesem Wacław Roowski.
Odtworzono dokumentację sprzed wojny, przeprowadzono szereg ekspertyz fundamentów i ścian, załatwiono z władzami przyznanie budowli statusu zabytku. Drużyna OSP w tych latach działała bardzo intensywnie. Straż brała udział w gaszeniu wielu pożarów w Chotomowie i okolicy, a także w ratowaniu przed pożarami lasów.

Po raz pierwszy po wojnie powstała orkiestra strażacka. Podobnie jak i w 1918 roku, tak i teraz PZU udzieliło wsparcia finansowego. Pierwsze pochodzące z tej instytucji pieniądze pozwoliły na zakup materiałów i rozpoczęcie budowy. Praca przebiegała bardzo sprawnie, co potwierdzały liczne kontrole. Wpłynęły dalsze pieniądze z PZU, a także z gminy Jabłonna. W 1983 roku nastąpiło uroczyste otwarcie strażnicy. Polikarp Wróblewski zmarł na kilka tygodni przed uroczystością.
W nowej strażnicy, obok OSP, znalazło siedzibę wiele organizacji społecznych i kulturalnych. Wielka sala widowiskowa jest wykorzystywana z okazji uroczystości państwowych, a także służy jako sala konferencyjna. Na parterze budynku znajduje się poczta.